Eternal Torment zine 1986-1990. For all the maniacs...
Blog > Komentarze do wpisu
Metallica, 10.02.1987, Katowice, Metalmania
Czekaliśmy w hotelu Katowice. Kapela nie dość że była już legendą, to była z Ameryki! Dotychczas mieliśmy do czynienia jednak głównie z formacjami europejskimi, a przecież, nic im nie ujmując, Niemcy (te wszystkie Running Wildy i Halloweeny), Anglicy (Iron Maiden) czy Belgowie (Killer) to jednak kulturowo zupełnie inna historia niż Jankesi.

No i nagle wpada banda z pięćdziesięciu facetów, wypasionych, wytatuowanych, w mięsistych ramoneskach, z sygnetami, wisiorkami, marlborami w zębach, wąsiska, bokobrody, tu brelok dynda u pasa, ten ma zajebistą klamrę, inny wyciąga puszkę amerykańskiego piwa, brutalni, włochaci, głośni, pewni siebie. Byl to, krótko mówiąc, szok. A najbardziej zszokowane były chyba groupies (był taki niewielki gang blondynek, co się woził za kapelami) - dotychczas miały do czynienia z uprzejmymi gentlemenami w rodzaju Iron Maiden, a tutaj ci włochaci neandertale, którzy natychmiast zaczęli rzucać tubalnym głosem sprośne dowcipy o tym, kogo tu zaraz przelecą i gdzie i w co...

Ja czaiłem się na Hetfielda z moim standardowym wyposażeniem, tzn. magnetofonem kasetowym Grundig oraz aparatem fotograficznym Zenit. Magneciak, po raz pierwszy w życiu, akurat wtedy mnie zawiódł. Autograf na okładce nr 2 udało mi się jednak zdobyć (tyle że w międzyczasie zdążyło go wciąć przez te wszystkie lata), a Zenit coś tam wytrzaskał:


środa, 07 listopada 2007, marslaur

Polecane wpisy

Komentarze
2010/03/13 18:03:28
Sprostowanie: nie przywieźli piwa z US - pili czeskiego Budweisera :) Wiem, bo piłam też i później długo trzymałam butelkę na pamiątkę :))))
web stats stat24